Ukraina prawnie ograniczyła dostawy gazu z Rosji

,

Ukraiński rząd ustanowił nowy bilans dostaw gazu, wprowadzając limit 50% importu gazu z jednego źródła. W rezultacie Naftohaz jest zmuszony do importu co najmniej połowy gazu z UE, pomimo kontraktowego obniżenia cen surowca przez Gazprom do końca czerwca br.

14 maja podano do publicznej wiadomości informacje o podpisaniu w kwietniu br. rozporządzenia ukraińskiej Rady Ministrów ograniczające poziom dostaw gazu z jednego źródła do 50% całkowitego importu. Dokument zobowiązuje Naftohaz do poszerzania technicznych możliwości importu gazu z UE. Całkowite zapotrzebowanie na gaz na Ukrainie w 2015 r. zostało określone na poziomie 54,2 mld m3, z czego 19,5 mld m3ma być pokrywane poprzez wydobycie własne, 26 mld m3przez import (wzrost o 33% r/r), a 8,7 mld m3z zasobów PMG.

Rząd Ukrainy zdecydował się do zobowiązania Naftohazu do zakupu co najmniej połowy wolumenu importowanego gazu w krajach UE. Tym samym ustalono, że udział Gazpromu w imporcie na Ukrainę nie przekroczy 50%, nawet w przypadku, gdy cena oferowana przez Rosję jest korzystniejsza niż ceny dostaw z Zachodu.

Udział Gazpromu w ilości importowanego gazu znacznie zmalał w ostatnich latach. Według danych Naftohazu w 2013 r. wynosił 92%, w 2014 – 74%, w I kwartale 2015 – 39%, a w kwietniu br. osiągnął poziom 20%. Przyczynił się do tego wzrost importu z innych źródeł, m. in. dzięki rewersowi ze Słowacji, Węgier i Polski oraz zwiększeniu mocy przesyłowej gazociągów między Słowacją i Ukrainą z 25 do 40 mln m3na dobę.

W kontrakcie na kwiecień-czerwiec Gazprom obniżył cenę dla Ukrainy do 248 USD za tys. m3gazu, pod­czas gdy średnia cena importu z UE wynosiła w I połowie maja 270-280 USD. W związku z tym, w I połowie miesiąca import z UE znacznie zma­lał w porównaniu do kwietnia, zaś dostawy z Rosji wzrosły dwukrotnie. W okresie 1-10 maja wstrzymano całkowicie rewers z Polski i Węgier. Import ze Słowacji zmalał niemal dwukrotnie w stosunku do kwietnia br. (z 38 mln m³ do średnio 23 mln m³), w dalszym ciągu będąc większym niż wolumen importowanego gazu z Rosji.

Rząd Ukrainy przedstawia ustalenie limitu jako decyzję strategiczną w dążeniu do zapewnienia Ukrainie bezpieczeństwa dostaw. Premier deklarował twarde stanowisko Ukrainy, która nie pozwoli na danie chociażby szansy przewagi Gazpromowi, by nie narażać się ponownie na manipulację cenami. Ukraina liczy na dalsze zacieśnienie współpracy gazowej ze Słowacją, ale także na niższe ceny gazu z Europy, które byłyby konkurencyjne w stosunku do stawek Gazpromu.