Niestabilność Rosji

,

Trudna sytuacja gospodarcza Kremla ograniczy płynność finansową Gazpromu. Nałożenie się wielu czynników, osłabia jego stabilność na rynku europejskim.

Rząd rosyjski chce, aby dywidenda Gazpromu wynosiły 50% dochodów z 2016 r., podczas gdy szefowie koncernu proponowali wartość zaledwie 20%. Z czego to wynika?

Sytuację przedsiębiorstwa komplikuje jej czołowy projekt – Nord Stream 2. Gazociąg, według założeń, omijałby dotychczasowe podmioty tranzytowe, dlatego część państw członkowskich UE stara się blokować ukończenie prac nad połączeniem z Niemcami. Z uwagi na trwale złe stosunki Gazpromu z oponentami, podjął on próbę wykorzystania naszego zachodniego sąsiada, jako głównego pośrednika w handlu gazem ziemnym. Powoduje to powstanie względnie spójnej opozycji, w stosunku do jego działań.

Oprócz tego, Gazprom jest uwikłany w kilka sporów prawnych, m.in. z Ukrainą oraz Polską. Rosjanie twardo odmawiają uznania roszczeń naszego rządu, natomiast w przypadku słabszej od nas politycznej Ukrainy, zaangażowali się w konflikt z użyciem broni, który ubocznie obciąża finanse państwa. Tło historyczne dodatkowo zniechęca odbiorców gazu ziemnego z Europy Wschodniej, do dotychczasowego dostawcy. Gazprom wyraźnie jest więc darzony niechęcią w tym regionie, z uwagi na jego dominację gospodarczą oraz wykorzystywanie silnej pozycji do kontrowersyjnych działań, w sprawie których nierzadko działają sądy.

W konsekwencji, nie tylko Litwa i Polska są gotowe zaopatrywać się w droższe LNG, wymagające budowy kosztownej infrastruktury. Zainteresowaniem cieszy się pomysł sprowadzania gazu z Norwegii, czy Bliskiego Wschodu, co wymaga inwestowania w sieć przesyłową. UE nakłada sankcje na niepewną Rosję i zwraca oczy ku LNG ze światowych rynków.

Pozycja Gazpromu osłabia się. Eksportuje on więcej gazu, jednak po niższych cenach, a proces ten prawdopodobnie utrzyma się w najbliższych latach. W Europie wzmagają się tendencje antygazpromowskie.

Nowa strategia bezpieczeństwa gospodarczego Rosji na lata 2015 – 2030, wymienia wyczerpanie się surowców, za podstawowe zagrożenie dla państwa. Ponieważ znaczny odsetek jej dochodów pochodzi z eksportu paliw, a największe rosyjskie firmy, mające wpływ na światową gospodarkę przynależą jedynie do branży zajmującej się eksportem naturalnych zasobów, zachwianie się tego sektora bezpośrednio wpłynie na kondycję Rosji. Jego upadek równoznaczny będzie z bankructwem mocarstwa. Dąży się więc do pozyskiwania szybkiego zysku z koncernu, kosztem kapitału, który mógłby zostać przeznaczony na modernizację firmy.