Narasta rosyjsko-białoruski konflikt gazowy

,

Rosjanie skierowali do sądu arbitrażowego w Mińsku spór ws. niedopłat za rosyjski gaz ze strony białoruskich dystrybutorów. Postępowanie arbitrażowe najprawdopodobniej będzie maksymalnie wydłużane i nie przyczyni się do uregulowania sporu. Nie należy jednak spodziewać się, by Rosja ograniczyła dostawy gazu przez Białoruś ze względu na zbyt duże straty wizerunkowe, które musiałaby wówczas ponieść.

Na początku maja br. Gazprom Transgaz Biełarus’ – spółka-córka rosyjskiego Gazpromu – skierowała do sądu arbitrażowego przy Białoruskiej Izbie Handlowo-Przemysłowej spór ws. niedopłat za gaz ze strony białoruskich dystrybutorów. Rosjanie argumentują, że Białorusini od początku roku płacą za surowiec mniej niż zakontraktowane 132 USD/1000 m3. Zdaniem rosyjskiego ministra energetyki Aleksandra Nowaka, dług za 4 ostatnie miesiące wynosi już ponad 125 mln USD. Białoruskie spółki oraz władze stoją przy tym na stanowisku, że zakontraktowana stawka jest ściśle powiązana z kursem RUB/USD i powinna wynosić ok. 80 USD/1000 m3. Sąd arbitrażowy ma teraz 4 miesiące na rozpatrzenie sprawy, przy czym białoruskie prawo nie określa ram czasowych dla ostatecznej publikacji decyzji.