Koszty South Stream rosną wraz z opóźnieniami

,

Przedstawiciele Gazpromu poinformowali, że koszty budowy South Stream wzrosły o blisko 50%, m.in. z powodu opóźnienia w realizacji i finansowaniu inwestycji. Tymczasem mimo deklaracji rosyjskiego ministra energetyki Aleksandra Nowaka, który poinformował, że Rosja liczy na odmrożenie projektu South Stream po wybraniu nowego składu Komisji Europejskiej oraz utworzeniu nowego rządu Bułgarii, wydaje się, że obie decyzje raczej opóźnią budowę gazociągu.

9 października br. dyrektor finansowy Gazpromu Aleksandr Iwannikow poinformował, że koszt budowy South Stream wzrósł o 47% z początkowo zakładanych 16 mld EUR do 23,5 mld EUR. Odcinek offshore podrożał z szacowanych wcześniej 10 mld EUR do 14 mld EUR, a fragment europejski z 6 mld EUR do 9,5 mld EUR. Początkowo przyczyny wzrostu kosztów nie podano, ale już 5 dni później Gazprom informował, że za część z nich odpowiadają opóźnienia w finansowaniu inwestycji. Tymczasem 4 października rosyjski minister ds. energetyki Aleksandr Nowak zadeklarował, że projekt South Stream nie został wstrzymany, a podpisane międzyrządowe umowy nadal pozostają w mocy. Jednocześnie podkreślił, że na skutek oporu ze strony Komisji Europejskiej, na odcinku bułgarskim wystąpiły pewne utrudnienia, ale liczy że zostaną one usunięte wraz z nominowaniem nowego składu Komisji Europejskiej i nowego rządu w Bułgarii. Z kolei budowa odcinku offshore gazociągu ma, według zapewnień Gazpromu, rozpocząć się w…jeśli chcesz przeczytać całość skontaktuj się z nami przez zakładkę Kontakt.