KE wstrzymała procedowanie w sprawie dalszego zwolnienia gazociągu OPAL z zasady TPA

,

Komisja Europejska przerwała procedurę dalszego zwolnienia gazociągu OPAL z zasady TPA. Oznacza to, że Gazprom może mieć problem z rozprowadzeniem gazu przesyłanego do Niemiec poprzez Nord Stream. Zwiększa to uzależnienie Rosjan od dotychczasowych szlaków przesyłowych przez Ukrainę i Białoruś.

23 grudnia br. Komisja Europejska ogłosiła wstrzymanie procedury dalszego zwolnienia gazociągu OPAL z zasad III pakietu energetycznego (w tym zwłaszcza z TPA). Według informacji opublikowanych przez rosyjską agencję TASS, powodem wstrzymania procedury był brak zgody Gazpromu na warunki zwolnienia OPALu przedstawione przez niemieckiego regulatora – Bundesnetzagentur. Brak dalszego zwolnienia OPALu z zasady TPA oznacza pozostawienie obecnego stanu, w którym Rosjanie będą mieli wyłączność jedynie na 50% przepustowości gazociągu. Drugie 50% będzie rozdysponowywane w formie aukcji. Wskazać przy tym trzeba, że dostęp do pełnych zdolności przesyłowych gazociągów OPAL i NEL jest niezbędny do pełnego wykorzystania Nord Streamu. Wprawdzie Gazprom, bądź inni odbiorcy gazu przesyłanego do Niemiec przez Nord Stream, będą mogli wylicytować brakujące przepustowości, istnieje jednak możliwość, że przepustowość ta zostanie zajęta przez podmiot przesyłający gaz z innego źródła (np. przez Jamał). W tym przypadku spowoduje to niemożność pełnego wykorzystania przepustowości Nord Streamu. Sytuację potęguje fakt, że podobny problem Gazprom ma z zachodnią odnogą Nord Streamu – gazociągiem NEL, który w ogóle nie został wyłączony z zasady TPA. Okoliczności te sprawiają, że Gazprom w dalszym ciągu będzie w znacznym stopniu uzależniony od korytarzy przesyłowych przez Ukrainę i Białoruś (gazociągi Jamał i Braterstwo)… pełna treść dostępna tylko dla subskrybentów.