Gazprom wspólnie z Shell, E.ON i OMV planują rozbudować Nord Stream

,

Gazprom, Shell, E.ON i OMV podpisały porozumienie dotyczące budowy dwóch dodatkowych nitek gazociągu Nord Stream o łącznej przepustowości 55 mld m3. Budowa łączącego Rosję i Niemcy gazociągu ma się zakończyć w 2019 lub 2020 r. Podstawowym celem zwiększenia przepustowości Nord Stream jest ograniczenie tranzytowej roli Ukrainy oraz wywarcie nacisku na Turcję, z którą Rosjanie prowadzą obecnie negocjacje dotyczące gazociągu Turkish Stream. Rozbudowa mocy Nord Stream do 110 mld m3 mogłaby również posłużyć do zmniejszenia przesyłu gazu przez gazociąg Jamał-Europa.

 Podczas Petersburskiego Międzynarodowego Forum Gospodarczego, 18 czerwca br., Gazprom podpisał z europejskimi partnerami porozumienie dotyczące budowy trzeciej i czwartej nitki gazociągu Nord Stream o łącznej przepustowości 55 mld m3/r. Po ukończeniu projektu w 2020 r. gazociąg miałby łączną przepustowość 110 mld m3/r. Udziały rosyjskiego koncernu w projekcie mającym kosztować 11 mld EUR mają wynieść 51%. Reszta należeć będzie do europejskich partnerów, czyli Shell, E.ON i OMV, do których do września br., według zapowiedzi strony rosyjskiej, dołączyć ma także Wintershall.

Reakcja Komisji Europejskiej na te wydarzenia była sceptyczna. Komisja przypomniała, że istniejąca infrastruktura, pozwalająca na import gazu ziemnego z Rosji, jest wykorzystywana jedynie w 57% oraz że obecnie priorytetem unijnym jest dywersyfikacja źródeł dostaw. Zwróciła także uwagę, że Ukraina jest krajem tranzytowym dla rosyjskiego gazu i okazała się w tym kontekście odpowiedzialnym partnerem, więc w interesie wszystkich stron jest by dalej pełniła taką rolę.

Zawarcie porozumienia jest kontynuacją działań Gazpromu na rzecz ograniczenia tranzytowego znaczenia Ukrainy, a także prawdopodobnie elementem presji na Turcję, z którą toczone są negocjacje na temat budowy gazociągu Turkish Stream. Wielość projektów Gazpromu na europejskim rynku (Nord Stream II, Turkish Stream, Bałtyckie LNG), przy niskim poziomie wykorzystania obecnej infrastruktury, pozwala wątpić w to, czy wszystkie rzeczywiście mają zostać zrealizowane. Należy pamiętać, że podpisane porozumienia mają charakter wstępny i niewiążący. Problemem może okazać się nadal nierozwiązana kwestia statusu prawnego gazociągu OPAL, która ogranicza dostępność już istniejącej przepustowości Nord Stream.

Zwiększenie przepustowości Nord Stream jest przede wszystkim wymierzone w tranzyt przez Ukrainę, jednak w przypadku gdyby trasa ta umożliwiała transport 110 mld m3 rocznie, mogłaby także służyć jako alternatywa dla wykorzystania gazociągu Jamał-Europa. Do takiej decyzji mogłaby skłonić Gazprom rosnąca presja na EuRoPol Gaz ze strony URE i Komisji Europejskiej, by spółka przekazała kontrolę nad całością (a nie jak dotychczas jedynie częścią) gazociągu spółce GAZ-SYSTEM S.A.